Nowy minister rolnictwa. PSL: Ma krótkoterminowy kredyt zaufania

Konferencja-WKKNowy minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, jak każdy nowy minister otrzymuje na starcie kredyt zaufania, choć w obliczu suszy jest to kredyt krótkoterminowy – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Premier rządu Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek o planach powołania nowego ministra rolnictwa. Ma nim zostać Jan Krzysztof Ardanowski. Dotychczasowy szef resortu Krzysztof Jurgiel podał się w poniedziałek do dymisji.

Odnosząc się do tych wydarzeń lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „nowy minister rolnictwa, jak każdy nowy minister ma krótkoterminowy kredyt zaufania”.

Musi w ciągu kilku najbliższych tygodniu udowodnić, że inaczej będzie prowadził politykę rolną, że dojdzie w końcu do spełnienia obietnic z kampanii wyborczej, czyli podwojenia dopłat, wprowadzenia minimalnych cen gwarantowanych, a także zatrzymania afrykańskiego pomoru świń (ASF), a teraz sprawą pilną jest pomoc rolnikom poszkodowanym przez suszę. Tych grup w obrębie rolnictwa, które dziś potrzebują wsparcia jest po prostu bardzo dużo – zaznaczył lider PSL.

Pierwszy sprawdzian jest już od dzisiaj. To podjęcie działań związanych z suszą, bo to może być susza stulecia na 100-lecie niepodległości, wiele sygnałów na to wskazuje – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Najważniejszym długoterminowym sprawdzianem dla nowego szefa resortu rolnictwa zdaniem ludowców będą negocjacje ws. budżetu dla Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Komisja Europejska zaproponowała nowy, zmniejszony budżet dla WPR, w którego ramach Polska otrzymałaby ok. 20 mld zł mniej na dopłaty i modernizacje gospodarstw.

Władysław Kosiniak-Kamysz oceniając kompetencje Ardanowskiego stwierdził, że ten „oczywiście zna temat, ale do tej pory bronił ministra Jurgiela. – Mam nadzieję, że teraz z jego błędów wyciągnie wnioski – zaznaczył prezes PSL. Przypomniał także, że PSL od dawna domagało się dymisji ministra Krzysztofa Jurgiela. Do niedawna niestety dla polityków PiS „to był najlepszy minister rolnictwa w historii Polski, bo tak mówiła o nim pani premier”.

– Dla nas on był najgorszy. Dobrze, że doszło do tej dymisji, bo ilość zaniedbań, brak podjętych decyzji lub źle podjęte decyzje, które podejmował minister Jurgiel, zaskutkowały np. rozlaniem się ASF na cały kraj – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.